Kreatywna burza mózgów

Burza mózgów to kopalnia pomysłów. Wykorzystywana przy różnych spotkaniach, jest uniwersalna i pozwala na stworzenie planu działania. Pomimo swojej popularności, popełnianych jest wiele błędów podczas jej stosowania. I to w coraz większej ilości, co niestety przekłada się na firmową efektywność. Zastanawiasz się więc co zrobić, aby burza mózgów rzeczywiście eksplodowała swoją skutecznością? Przed Tobą kilka pożytecznych wskazówek, które uaktywnią ducha kreatywności każdego zespołu!

Rozpocznijmy burzę pomysłów!

Kreatywne spotkanie… to nie ma być kilka, czy kilkanaście, a kilkadziesiąt myśli, których autorem jest każdy uczestnik spotkania. Dobrze jest więc przeznaczyć konkretny czas na swobodne wyrażanie swoich opinii. To może być godzina albo jedynie 20 minut. Ważne, żeby maksymalnie je wykorzystać i stworzyć jak największą mapę myśli. Przed pracą można również poświęcić odrobinę czasu na małą rozgrzewkę. Krótki design thinking to idealny trening dla każdego umysłu. Dobrą metodą może okazać się np. wymyślanie 50 pomysłów na to, jak wykorzystać biurowy spinacz – przyznajmy, że dla wielu z nas taka zabawa stanowiłaby nie lada wyzwanie! Po tak kreatywnej próbie jesteśmy gotowi do działania. Przechodzimy więc do etapu burzowych pomysłów. Co ważne: na tym etapie odrzucana jest jakakolwiek analiza. Wszystkie za i przeciw odkładamy na bok. Pamiętaj, że aby zacząć dyskusję, musimy zebrać odpowiednią ilość materiału. Dlatego w burzy mózgów nie ma głupich pomysłów. Każdy z nich nosi w sobie wartość, która dla jednych oczywista, dla innych staje się zagadką. Zauważmy, że każdy posiada inne spojrzenie, patrząc z własnej perspektywy. Czasem to co dla nas pewne, dla innych jest całkowicie nowe i niejasne. Jednak na tym polega prawidłowa burza mózgów – zbiera różne spojrzenia dotyczące tego samego problemu. Warto wprowadzić tę zasadę, gdy pracujemy nad ogólnymi projektami w firmie. Burzy mózgów potrzebna świeżość. Gdzie jej szukać? Z pewnością w pracownikach każdego działu. Zapraszajmy więc na spotkania różne osoby – nie tylko specjalistów ds. marketingu. Mała zmiana, a dzięki niej możemy dotrzeć do zaskakujących efektów 😊

Moderator – źródło inspiracji uczestników

Uczestnicy dyskusji potrzebują kogoś, kto będzie przewodzić organizacją całego spotkania. Moderator to ta osoba, która zna cały jego przebieg i odpowiednio zarządza pracą zespołu w czasie. Jego obecność jest więc niezbędna, aby wszystko przeprowadzić w sposób sprawny: od początku do samego końca. Ale nie tylko organizacja leży u podstaw zadań moderatora. To również atmosfera, która motywuje do pracy na większych obrotach. Moderator ma nadawać kierunek, inspirować. Każdy członek burzy mózgów musi czuć się zaangażowany w jednakowy sposób. Bywa tak, że w zespole znajdują się osoby, które nie mają pewności siebie i uginają się pod naporem tych, których głos w firmie najczęściej się liczy. Rolą moderatora jest stworzyć takie warunki, aby każdy czuł się komfortowo. Swobodne wyrażanie opinii to klucz w pierwszej fazie burzy mózgów, w której następuje fala pomysłów – warto więc zadbać o nieskrępowane myśli uczestników: im jest ich więcej, tym lepiej.

I co najważniejsze: cel. Cel burzy mózgów, nie projektu. Jakkolwiek spontaniczny, przebieg spotkania powinien być zamknięty w pewne ramy i pilnowany do zakończenia w czasie. Pamiętajmy: podstawowe zasady zawsze muszą być zachowane.

Zadbajmy o koncentrację

Nieważne, czy jest to sala konferencyjna czy mały pokój biurowy, na uczestników burzy mózgów powinna czekać dobrze wyposażona przestrzeń. Niezbędna okaże się tablica. W końcu to na niej będziemy zamieszczać nasze pomysły. Kartki, kolorowe markery i zakreślacze z pewnością wzbogacą efektywność pracy. Dbajmy też o to, aby przez cały czas panował porządek. Trudno bowiem odnaleźć myśli, gdy wokół panuje chaos. Tak małe rzeczy, a tak wiele zmieniają.

A gdyby nieco urozmaicić spotkanie? Co powiemy na muzykę, zainicjowaną w tle? Udowodnione jest, że dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa pobudza nasz umysł i sprawia, że nasza koncentracja wrasta. To, czego słuchamy jest często uzależnione od pory dnia. Rano wolimy pobudzający rytm, który następnie zamienia się w spokojny w środku dnia pracy. Nie zapominajmy, że na koncentrację wpływa nasze samopoczucie. Idealna okaże się więc muzyka, która poprawi nastrój!

Burza mózgów – biznesowo, ale bez granic!

Burza mózgów to nie miejsce na podkreślanie stanowisk w firmie. Pierwszą sprawą jest odrzucenie myśli o jakiejkolwiek hierarchii i przejścia do wspólnej pracy. Kolektywizm to bardzo ważna zasada. Tak jak zostało wspomniane wyżej, bywa że nowicjusze nie prezentują swoich pomysłów tylko dlatego, bo nie chcą podważyć autorytetu kierownictwa, bądź uznają, że proponują coś zupełnie abstrakcyjnego, odbiegającego od rzeczywistości. Wyzbycie się takich myśli to już pierwszy krok do osiągnięcia efektów współpracy. Dobrym rozwiązaniem może okazać się pisanie pomysłów na kartkach. Zachowanie anonimowości pomoże w prezentowaniu własnych poglądów i myśli, bez oceny pozostałych uczestników. I co najważniejsze: daje możliwość ciekawego spojrzenia na problem i przełamania nudnego schematu.

Burza mózgów… co nadaje jej szeroki horyzont? To oczywiście pomysły, a im ich więcej, tym lepiej! Jednak czy to oznacza, że na spotkanie mamy zapraszać liczne grono pracowników? Z pewnością nie o to tu chodzi. Duża liczba osób zamiast wnosić wartość, potrafi zaburzyć rytm przebiegu spotkania. Zatem za optimum uznaje się grupę od 5 do 10 osób. Powyżej tej liczby niektórzy przyćmieni tym, że nie mogą zabrać głosu, zaczynają się wyłączać. W taki sposób grupa nie dotrze do ciekawych rozwiązań. Jaki płynie z tego wniosek? W kreatywności stawiajmy nie tylko na ilość, ale przede wszystkim na jakość.

Co jeszcze powinno wyznaczać zasady kreatywnej burzy mózgów? Z pewnością pozytywna atmosfera. Przekraczajmy schematy i pozwalajmy sobie na luźne rzucanie żartami. Dobry humor jeszcze nikomu nie zaszkodził, a wręcz pomógł w pozbyciu się niepotrzebnego napięcia. Kreatywne spotkanie lubi swobodę, pamiętajmy o tym również przy obowiązującym nas dress codzie! Jeśli firma wyznacza biznesowy look, może warto pomyśleć o porzuceniu rozmów „pod krawatem”?  To nic nie kosztuje, a doda poczucia komfortu, tak w przenośni, jak dosłownie 😉

Burza mózgów jest niczym drużyna sportowa. Możemy kwestionować, spierać się, ale wiemy, że gramy do jednej bramki. Wypracowujemy interesujące podania i tak powstaje efekt w postaci wygranego wyniku. Warto to odnieść do własnych realiów firmowych i wprowadzić pewne zmiany –warto pracować na pozytywne rezultaty 😉